Ten filmik jest jedt inny. Po pierwsze to reportaż Witolda Gadowskiego. Marka sama w sobie. Po drugie rozprowadza go kanał Radia Maryja, dla mnie wiarygodne medium. Można nie zgadzać się z wartościami stacji, ale - moim zdaniem - nie można odmówić jej uczciwości. Podobny materiał na TVN zignorowałabym.
Polecam obejrzeć w całości.
A teraz spojler czyli mój komentacz.
Co mnie uderzyło w tym filmie. Jakby wyciąć wszystkie arabskie wstawki i cytaty z Koranu, tudzież wezwania do zabijania niewiernych to mamy przed sobą bardzo pokornego i bogobojnego człowieka. Takiego ewangelicznego bogatego młodzieńca, który sprzedał wszystko i poszedł za Jezusem. Człowieka, dla którego jego Pan jest ważniejszy niż jego własne ego, który wie, że nasze ziemskie życie to tylko pielgrzymka do wieczności. Człowieka, który realizuje wezwanie do świętości kosztem pokus i wbrew przeciwnościom. Jak zakonnik, który porzuca uroki tego świata i idzie do wspólnoty podobnych sobie żebraków - nie ma nic, żadnych dóbr materialnych a jego los zależy od przełożonego...
Istny wzór dla nas chrześcijan, zajętych ziemskimi sprawami do bólu.
Istny wzór dla nas chrześcijan, zajętych ziemskimi sprawami do bólu.
I na tym podobieństwa się kończą. Różnicę stanowi ta druga połowa jego wypowiedzi - ta arabska.
Pierwszym kluczem do zrozumienia islamu jest dotarcie do jego korzeni. Islam wywodzi się z sekty, herezji judeo-chrześcijańskiej pierwszych wieków - ebionitów (z greckiego) lub nazarejczyków (z hebrajskiego) lub jeszcze inaczej judeonazarejczyków. Sama nazwa nie jest tu istotna, wiadomo, że dotyczy tej samej sekty.
Ebionici (nazarejczycy) uważali się z jednej strony za żydów, gdyż dokładnie przejęli ich tradycje, lecz w rzeczywistości nimi nie byli, ponieważ uznawali Jezusa jako proroka, którego żydzi odrzucili. Z drugiej strony uważali się również za chrześcijan, gdyż uznawali Jezusa za proroka, niestety nie mogli nimi być, ponieważ odrzucali Jego bóstwo. Św. Hieronim w korespondencji ze św. Augustynem napisał: „Uważają się za żydów i chrześcijan, ale w rzeczywistości nie są ani jednymi, ani drugimi”.
Trzeba podkreślić, że w Koranie bardzo często jest mowa o nazarejczykach jako o przyjaciołach i przodkach muzułmanów, co m.in. wskazuje, że islam wywodzi się właśnie z tej sekty.
W tym wywiadzie uderzyło mnie czym byłaby religijność bez Chrystusa - oko za oko, ząb za ząb! I to w najgorszych możliwych mutacjach, wszach muzułmanie mordują chrześcijan tylko dlatego, że "chrześcijanin" Obama (cudzysłów zamierzony) zaatakował muzułmanów! Przecież judaistyczna zasada głosiła wymierzenie kary sprawcy czynu, a nie komuś innemu z jego plemienia.
Jak widać łyżka dziegciu - odrobina fałszu - psuje całe ciasto. Wystarczy, że odrzuci się Chrystusa a chce realizować Prawo judaizmu, a człowiek staje się niebezpiecznym ekstremistą. Takim świętym Pawłem sprzed Damaszku.
A dlaczego nie wszyscy muzułmanie są tacy? Bo nie przestrzegają zasad swojej religii w takim stopniu jak ten młody człowiek. Mosab Hassan Yousef, czyli Syn Hamasu, też miał takie doświadczenie - większość "umarkowanych muzułmanów" to ludzie, którzy są tak naprawdę "złymi muzułmanami": nie przestrzegają zasad prawa szaria, nie wierzą tak głęboko, jak bohater reportażu, ich wzorem nie jest Mahomet. Bo często są lepszymi ludźmi niż on był, i przymuszeni do wejścia na jego drogę odwracają się od religii swoich przodków.
Jednocześnie rodzi sie refleksja. Jak wielu z nas nie zdaje sobie sprawy, że nasze pojmowanie miłosierdzia i miłości jest zakorzenione w ofierze Chrystusa! Nie ma żadnych europejskich wartości bez Niego.


