Kami wydaje nam komendy w trybie rozkazującym i nie znosi sprzeciwu. Jak powie co mamy zrobić to MUSIMY właśnie to zrobić. On dokładnie wie czego chce i dopóty będzie powtarzał, dopóki nie zrobimy tego, co chce. Czasem się uda jakoś go zagadać, ale z poniższymi poleceniami ciężko konkurować...
- Otworzyć!
- Jeść!
- Soku!!!!
- Spać!
- Nie spać!
- Iść! (które to ostatnio przybiera coraz częściej formę 'chodź')
- Chowaj! (o kremie do kieszonki kurtki)
Od niedawna dnia słyszę komendy z fotelika samochodowego:
-Odpiąć!
Komendy wydawane są w języku polskim, zastanawiające. Może Kami czuje, że żadna komenda w urdu nie przyniosłaby rezultatu, bo Taty nie da się tak łatwo złamać jak Mamy...

